REKLAMA






31.08.2010 14:28:22

Na początek wyjazd nad granicę.
Jutro Orlęta rozpoczynają zmagania w Pucharze Polski


Już na początku września radzyńskim Orlętom przyjedzie stoczyć pierwszy mecz w ramach rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu BOZPN. W środę "biało-zieloni" zmierzą się na wyjeździe z Granicą Terespol - beniaminkiem bialskiej klasy okręgowej. Faworytem tej potyczki będą oczywiście podopieczni Rafała Wójcika, choć trzeba dodać, że wystąpią oni w mocno "przemeblowanym" składzie. Szkoleniowiec da szansę piłkarzom, którzy do tej pory rzadziej pojawiali się na murawie w meczach ligowych i tym samym sprawdzi ich formę przed kolejnymi pojedynkami o punkty.


Po ostatnim meczu Orląt z Dwernickim Stoczek Łukowski trudno było o optymizm. "Biało-zieloni" wygrali wprawdzie 2:1 i utrzymali pozycję lidera czwartego frontu, lecz styl, w jakim to uczynili, nie przyniósł im chluby. Na domiar złego, zwycięstwo na terenie beniaminka zostało okupione kontuzjami Marka Piotrowicza i Łukasza Jędruszczaka. Występ tych dwóch piłkarzy w środowym meczu jest wykluczony, podobnie zresztą jak pojawienie się na murawie powracającego po urazie Roberta Kazubskiego. Niemniej jednak, w jakimkolwiek zestawieniu radzynianie by nie zagrali, mają obowiązek zwyciężyć z niżej notowanym rywalem i awansować do kolejnej fazy pucharowych zmagań. więcej


=> skomentuj


30.08.2010 17:05:14

Dziennik Wschodni: Skandal w Stoczku. Arbiter pokazał dwie żółte kartki, ale zapomniał wyjąć czerwoną


Dochodziła 42. minuta spotkania Dwernickiego Stoczek Łukowski z Orlętami Radzyń Podlaski, kiedy sędzia Krzysztof Hordejuk zdecydował się pokazać drugą żółtą kartkę zawodnikowi gości Piotrowi Brzostkowi. Ku zaskoczeniu wszystkich obserwatorów meczu, arbiter... nie wyjął z kieszeni czerwonego kartonika.


Brzostek dograł do końca pierwszej połowy. – Dopiero przy schodzeniu do szatni ktoś z ekipy gospodarzy, trener lub kierownik, zwrócił mi uwagę, że ten zawodnik nie powinien już przebywać na boisku – relacjonuje Krzysztof Hordejuk. – Spojrzałem w notatki i szok! Nie wiem, jak to się stało, ale faktycznie zapomniałem pokazać czerwonej kartki za drugą żółtą. Zazwyczaj opieram się na pamięci wzrokowej, ale tym razem nie skojarzyłem faktów. Po prostu miałem w głowie czarną dziurę – dodaje. Czerwoną kartkę Brzostek zobaczył dopiero w przerwie. więcej


=> skomentuj


30.08.2010 11:37:27

Przymusowa pauza Marka Piotrowicza


Nie mamy niestety dobrych wieści na temat zdrowia lidera radzyńskiej drugiej linii Marka Piotrowicza (na zdjęciu). "Bengal" doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda, która wykluczy go z udziału w przynajmniej jednym spotkaniu.  - W meczu z Roztoczem na pewno nie zagram, ale zrobię wszystko, żeby wrócić na boisko na derby w Łukowie. Czas pokaże, czy będzie to możliwe. Ten uraz to naciągniecie lub naderwanie mięśnia, a zatem muszę niestety pauzować. Oby ta przerwa była jak najkrótsza - stwierdza Piotrowicz.

Znacznie mniej poważna jest za to kontuzja Roberta Kazubskiego, uskarżającego się na bóle w stawie skokowym. Prawy obrońca Orląt powinien być gotowy do gry w następnym spotkaniu. Jeśli chodzi natomiast o uraz Łukasza Jędruszczaka, uszkodził on najpewniej więzadła kolanowe. Na razie trudno przewidzieć, kiedy "Jędrek" będzie mógł powrócić na murawę.


=> skomentuj


30.08.2010 00:53:05

Paweł Klimkiewicz zagrał w Starcie Krasnystaw


W niedzielę wyjaśniło się wreszcie, w jakim klubie będzie występował Paweł Klimkiewicz (na zdjęciu). Zawodnik reprezentujący wiosną barwy Orląt rozegrał 90 minut w Starcie Krasnystaw w zwycięskim spotkaniu z Janowianką Janów Lubelski.

Klimkiewicz był piłkarzem "biało-zielonych" od stycznia do lipca obecnego roku. Po odejściu z radzyńskiego zespołu "Konus" próbował swych sił w Motorze Lublin, natomiast kilka tygodni wcześniej starał się o angaż w Podbeskidziu Bielsko-Biała. 24-letni pomocnik nie znalazł jednak uznania w oczach szkoleniowców z wyższych lig i postanowił przenieść się do drużyny z czwartego frontu.


=> skomentuj


30.08.2010 00:31:14

IV liga. Stal rozstrzelała Włodawiankę, kanonada w Lublinie, niespodzianka w Bełżycach, wygrane Huczwy, Startu i łukowskich Orląt / Klasyfikacja strzelców


Wiele ciekawego wydarzyło się w niedzielnych potyczkach na czwartym froncie. Najbardziej interesujący mecz obejrzeli nieliczni kibice w Lublinie, gdzie miejscowa Wieniawa podejmowała Orion Niedrzwica Duża. Gospodarze prowadzili do przerwy 3:2, ale przyjezdni zagrali w drugiej połowie bardzo ambitnie, zdobyli dwa gole i rozstrzygnęli losy spotkania na swą korzyść. Żadnych kłopotów z pokonaniem swojego rywala nie miała natomiast Stal Kraśnik, która na własnym obiekcie udzieliła srogiej lekcji futbolu Włodawiance i zwyciężyła 5:0. "Planowe" sukcesy odniosły też Huczwa Tyszowce i Start Krasnystaw (zespoły te wygrały po 1:0 odpowiednio z Lewartem Lubartów i Janowianką Janów Lubelski), a także Orlęta Łuków (triumfowały 2:1 z Roztoczem Szczebrzeszyn). Do sporej niespodzianki doszło za to w Bełżycach, ponieważ mało kto spodziewał się, że BKS Unia jest w stanie skutecznie powalczyć z Lublinianką. Podopieczni Tomasza Kamińskiego udowodnili jednak, iż potrafią rywalizować z wyżej notowanymi rywalami i zwyciężyli 2:0. więcej


=> skomentuj


29.08.2010 22:59:14

To nie tak miało być.
Dwernicki Stoczek Łukowski - Orlęta Radzyń Podl. 1:2


W meczu przeciwko Dwernickiemu Stoczek Łukowski radzynianie mieli zdobyć trzy punkty i tak też się stało, ale dziś nie napiszemy na łamach portalu zbyt wiele dobrego na temat postawy "biało-zielonych". Od drużyny, która ma aspiracje awansu do wyższej ligi można wymagać zdecydowanie czegoś więcej niż to, co podopieczni Rafała Wójcika zaprezentowali w niedzielne popołudnie. Owszem, goście z Radzynia znacznie przewyższali zespół ze Stoczka kulturą gry i zwyciężyli zasłużenie, lecz wygrali tylko dzięki dwóm dość kontrowersyjnym "jedenastkom". Nieskuteczność przyjezdnych pod bramką Dwernickiego była momentami porażająca i aż strach pomyśleć, co stałoby się, gdyby arbiter nie zdecydował się na odgwizdanie rzutów karnych w dwóch "stykowych" sytuacjach. Przyjezdni niestety zlekceważyli swojego rywala, co mogło się dla nich skończyć bardzo boleśnie. Inną kwestią jest natomiast poziom sędziowania w dzisiejszym spotkaniu. Doprawdy nie wiemy, jakim cudem na poziomie czwartej ligi da się pokazać temu samemu zawodnikowi dwie żółte kartki, po czym nie odesłać go do szatni. Rozjemca pojedynku w Stoczku niestety skompromitował się kilkoma swoimi decyzjami, ale trzeba przy tym dodać, że bardzo blisko kompromitacji byli również gracze faworyzowanych Orląt. Na szczęście, udało im się uniknąć zawstydzenia całego radzyńskiego środowiska piłkarskiego i to jest chyba jedyny plus meczu z Dwernickim.


Początek potyczki na kameralnym obiekcie beniaminka nie zwiastował jednak późniejszych kłopotów gości. Podopieczni Rafała Wójcika od pierwszych minut zdecydowanie zaatakowali, zmuszając rywala do skomasowanej defensywy. Już po 60 sekundach gry na uderzenie sprzed pola karnego zdecydował się Mateusz Puła, lecz ta próba nie mogła zaskoczyć Roberta Baczewskiego. Niedługo potem Paweł Pliszka zacentrował z rzutu wolnego wprost na głowę Adriana Kozłowskiego, a adresat zagrania natychmiast oddał strzał w kierunku bramki. Golkiper Dwernickiego poradził sobie jednak bez kłopotów także w tej sytuacji. Miejscowi zdołali przeprowadzić pierwszą akcję ofensywną dopiero po upływie dziewięciu minut. więcej

galeria ze spotkania
galeria ze spotkania ze strony www.lksdwernicki.pl


=> skomentuj


28.08.2010 20:42:52

Juniorzy znów podobnie, ale tym razem z punktami.
Remisy Orląt z Tomasovią


Dziś, podobnie jak tydzień temu, oba radzyńskie zespoły juniorskie osiągnęły porównywalne wyniki. Tym razem drużyny "biało-zielonych" pokusiły się jednak o wartościowe rezultaty, ponieważ zremisowały z silnymi ekipami Tomasovii. Te podziały punktów należy z pewnością ocenić pozytywnie, lecz - przynajmniej w przypadku juniorów młodszych - można też mówić o dużym niedosycie. Zespół Edmunda Koperwasa miał właściwie "w kieszeni" pierwsze zwycięstwo w sezonie, lecz dał sobie odebrać pełną pulę w trzeciej minucie doliczonego czasu gry.


Na początek powiedzmy jednak dwa słowa na temat spotkania juniorów starszych, którzy udowodnili, że w obecnej edycji rozgrywek powinni spisywać się znacznie lepiej niż w rundzie wiosennej. Poprawę w poczynaniach "biało-zielonych" było dziś widać już od pierwszych minut, ponieważ Orlęta szybko zepchnęły Tomasovię do defensywy i stworzyły sobie dwie dogodne okazje. Najpierw na listę strzelców mógł wpisać się Mariusz Lecyk, ale pomylił się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, a następnie ten sam zawodnik przymierzył z wolnego z 16m obok słupka. Przyjezdni pokarali gospodarzy za nieskuteczność i w 23. minucie wyszli na prowadzenie po ładnej indywidualnej akcji jednego z napastników. Rezultat 0:1 utrzymał się do przerwy, natomiast po zmianie stron ponownie do ataku ruszyły Orlęta. Znakomitą szansę na wyrównanie miał Mateusz Wołek, ale zaprzepaścił swą okazję, ponieważ - podobnie jak wcześniej Lecyk - spudłował w sytuacji sam na sam z golkiperem. więcej


=> skomentuj


28.08.2010 18:49:55

IV liga. Desperacka pogoń Huraganu przyniosła powodzenie


Na czwartym froncie odbył się dziś tylko jeden mecz. W Międzyrzecu Podlaskim miejscowy Huragan podejmował Spartę Rejowiec Fabryczny. Gospodarze byli o krok od porażki, ponieważ do 89. minuty przegrywali 0:2, ale dzięki świetnej grze w końcówce zdołali ostatecznie wywalczyć punkt. Decydujące gola dla ambitnych międzyrzeczan zdobyli Radosław Klujewski i Sebastian Wereszczak. więcej


=> skomentuj


27.08.2010 08:36:50

Zwyciestwo jest obowiązkiem.
W niedzielę radzynianie grają w Stoczku Łukowskim z Dwernickim


Początek nowego sezonu właściwie zawsze wiąże się ze sporą dozą niepewności. Nie inaczej było także w przypadku radzyńskich Orląt, które po czterech latach rywalizacji w trzeciej lidze ponownie przystąpiły do zmagań na czwartym froncie. Nie znając do końca realiów tej klasy rozgrywkowej (podobnie zresztą, jak trener i piłkarze), rozmyślnie tonowaliśmy na łamach portalu przedwczesny optymizm kibiców i przestrzegaliśmy przed "skazywaniem" zespołu na sukces jeszcze przed pierwszymi meczami. Siłę "biało-zielonych" miał potwierdzić dopiero pojedynek ze Stalą Kraśnik i trzeba przyznać, że potwierdził. Podopieczni Rafała Wójcika zwyciężyli 2:0, dzięki czemu zostali powszechnie uznani za głównego faworyta do awansu. Taka opinia zobowiązuje jednak do kontynuowania passy zwycięstw, gdyż każda strata punktów przez Orlęta uznana zostanie teraz za poważną wpadkę. A już zwłaszcza w sytuacji, gdy naprzeciw "biało-zielonych" staje beniaminek ze Stoczka Łukowskiego, dysponujący zdecydowanie mniejszym potencjałem piłkarskim. Zrozumiałe jest zatem, iż w niedzielnym starciu z Dwernickim (godzina 17) radzynian interesować będzie wyłącznie pewne, przekonujące zwycięstwo.


Kontrast - to słowo oddaje chyba najlepiej istotę czwartoligowych realiów. Po spotkaniu ze słabiutką BKS Unią Orlętom przyszło zmierzyć się z drużyną prezentującą de facto poziom wyższej klasy rozgrywkowej. Różnica umiejętności pomiędzy bełżyczanami i Stalą była tak duża, że - doprawdy - czasem aż trudno nam uwierzyć, iż "biało-zieloni" zagrali dwa ostatnie mecze w tej samej lidze. Niemniej jednak, najważniejszy wniosek po tych potyczkach jest taki, że radzynianie mają na swym koncie sześć punktów, nie stracili ani jednej bramki i zajmują pierwszą lokatę w tabeli. Ponadto, jak już wspomnieliśmy na wstępie, w zasadzie nikt nie wyobraża sobie, żeby cokolwiek zmieniło się w tej kwestii po meczu z Dwernickim. więcej

relacja live


=> skomentuj


27.08.2010 08:34:53

Pierwsze mecze u siebie, pierwsze sukcesy?
Zespoły juniorskie grają jutro z Tomasovią


Podopieczni Edmunda Koperwasa powalczą w sobotę o kolejne ligowe punkty. Juniorzy starsi i młodsi "biało-zielonych" pragną powetować sobie porażki w Zamościu i odnieść pierwsze zwycięstwa w sezonie. Zadanie to wydaje się całkiem możliwe do zrealizowania, ponieważ Orlęta podejmą przy Warszawskiej ekipy Tomasovii. Przeciwnicy nie należą wprawdzie do ligowych słabeuszy, niemniej jednak są to drużyny z nieco innej półki, niż zespoły Hetmana, z którymi poprzednio rywalizowały Orlęta. Jeśli zatem radzynianie zagrają na swoim dobrym poziomie, będą mieli spore szanse na zgarnięcie pełnej puli.


Ekipa juniorów starszych nie osiągnęła dobrego wyniku w Zamościu, bo osiągnąć nie mogła. W konfrontacji z reprezentantami województwa nasi piłkarze okazali się po prostu słabsi. W sobotę "biało-zieloni" będą jednak mieli okazję zaprezentować pełnię swoich umiejętności w starciu z zespołem Tomasovii - drużyną silną, ale na pewno "do ogrania". Najbliższy przeciwnik podopiecznych Edmunda Koperwasa pokonał ostatnio 1:0 Avię Świdnik. Nietrudno zatem wywnioskować, iż radzynian czeka jutro ciężki bój o pierwsze punkty w sezonie. Miejscowi nie stoją jednak w tym spotkaniu na straconej pozycji. więcej


=> skomentuj


26.08.2010 12:38:17

Dariusz Ptaszyński odchodzi z Orląt


Ta wiadomość zaskoczyła wszystkich w radzyńskim klubie. Defensywny pomocnik Dariusz Ptaszyński (na zdjęciu) postanowił zrezygnować z uprawiania futbolu i podjąć pracę w Niemczech. 22-latek wyjeżdża za granicę już pojutrze, a zatem nie wystąpi w niedzielnym spotkaniu z Dwernickim Stoczek Łukowski.

- Do Niemiec udaję się na dwa miesiące, ale niewykluczone, że mój pobyt tam potrwa nawet miesiąc dłużej. Nie ma większych szans, żebym wrócił do Radzynia jeszcze przed końcem rundy jesiennej, lecz bardzo możliwe, że wiosną znów będę do dyspozycji trenera - informuje Ptaszyński.


=> skomentuj


26.08.2010 00:33:29

Wychowankowie Orląt zadebiutowali w niższych ligach


Aż czterech wychowanków radzyńskiego klubu zadebiutowało w weekend w zespołach z najbliższej okolicy. Na boiskach bialskiej "okręgówki" i klasy A można było ujrzeć Piotra Krajanowskiego, Jarosława Łozowskiego, Sebastiana Gryglickiego i Daniela Sytę.

Grający do niedawna w juniorach starszych Orląt Krajanowski przeniósł się do piątoligowej Unii Żabików i już w pierwszej kolejce zanotował udane spotkanie. Drużyna z powiatu radzyńskiego triumfowała 2:1 z Agrosportem Leśna Podlaska. Znacznie gorszy debiut w klasie okręgowej miał za to bramkarz Jarosław Łozowski, ponieważ nie uchronił swojej nowej drużyny - Orkana Wojcieszków przed porażką z ŁKS-em Łazy. 18-letni golkiper musiał aż czterokrotnie sięgnąć do siatki. Dobrze zaprezentował się natomiast napastnik Sebastian Gryglicki, grający obecnie w Orle Czemierniki. Pozyskany z juniorów starszych Orląt zawodnik zdobył dwa gole w wygranym aż 8:1 meczu z Bizonem Jeleniec. Warto również dodać, iż trener Tornada Branica Suchowolska Daniel Syta postanowił pomóc swojej ekipie nie tylko z ławki rezerwowych, ale także na murawie. "Moren" wystąpił w niedzielnym spotkaniu z Janovią Janów Podlaski, zremisowanym 1:1.


=> skomentuj


24.08.2010 21:46:42

"Chciałbym tu występować i rozwijać się".
Rozmowa z Mateuszem Pułą


Po dzisiejszym treningu zamieniliśmy kilka zdań z napastnikiem Orląt i zdobywcą gola w niedzielnym meczu Mateuszem Pułą (na zdjęciu). Oto zapis rozmowy:


= Chyba nie możesz narzekać na początki swojej przygody z seniorskim futbolem. Już w letnich sparingach zaprezentowałeś spore możliwości, a w ostatnim spotkaniu ligowym zachowałeś się w polu karnym niczym rutyniarz i zdobyłeś ważnego gola. Jak sam postrzegasz te pierwsze kroki w "dorosłej" piłce?

- Jak na początek, na pewno jest dobrze. Zgrałem się już z drużyną, zespół naprawdę sympatycznie mnie przyjął. Nie miałem tu żadnych problemów z aklimatyzacją, a skład mamy fajny. Dobrze mi się tu gra, dlatego chciałbym tu występować i rozwijać się. Trener prowadzi bardzo ciekawe treningi, dobrze mnie przygotowuje do meczów. Na początku było mi wprawdzie trochę trudno przystosować się do tego wszystkiego, bo wiadomo, że zajęcia są cięższe niż w juniorach. Na razie jednak idzie mi dobrze i cały czas robię postępy. więcej


=> skomentuj


23.08.2010 19:54:08

To idzie młodość!
O pozytywnych zmianach na lokalnym podwórku słów kilka


O tym, że niektóre piłkarskie pojęcia są zupełnie inaczej rozumiane w Polsce i na zachodzie Europy, nie trzeba nikogo specjalnie przekonywać. Jest to zupełnie oczywiste, ponieważ chyba nikt rozsądny nie zakłada, że ogromna różnica poziomów pomiędzy naszymi rodzimymi ligami i np. ich angielskimi czy hiszpańskimi odpowiednikami wynika li tylko z różnicy pod względem finansowym. Otóż nie. Pieniądze są, rzecz jasna, niezwykle istotnym czynnikiem, decydującym o sile rozgrywek w krajach futbolowych potentatów, lecz przecież nie one stanowią podstawę tamtejszego piłkarstwa. Finanse nabierają absolutnie pierwszorzędnego znaczenia dopiero na najwyższych szczeblach rozgrywkowych, np. w ekstraklasie i na jej zapleczu.

Co dzieje się natomiast w piłce młodzieżowej? Skąd biorą się zawodnicy, którzy w wieku kilkunastu lat dołączani są do kadr czołowych zespołów w swoich krajach? Tacy gracze stanowią oczywiście "produkt" znakomitego systemu szkolenia, ale czy tylko i wyłącznie? Naszym zdaniem nie. Na pewnym etapie decydującą rolę musi odegrać konkretna decyzja konkretnego człowieka - trenera. Tylko od jego odwagi zależy często, czy futbolowy świat będzie miał szansę usłyszeć o danym piłkarzu. Bojan Krkić w Barcelonie, Xisco Nadal w Villareal czy Vincent Kompany w Anderlechcie Bruksela mieli to szczęście i w wieku siedemnastu lat udanie zadebiutowali na najwyższym szczeblu ligowym. W przeciwieństwie do wielu ich rówieśników z całego świata, niekoniecznie mniej utalentowanych. więcej


=> skomentuj


23.08.2010 00:25:58

Marcin Chyła zawodnikiem Polesia Kock, a Patryk Romaniuk
Orląt Łuków


Dobrze znany radzyńskim kibicom pomocnik Marcin Chyła (na zdjęciu) postanowił powrócić do futbolu. 31-letni zawodnik zadebiutował w niedzielę w barwach Polesia Kock - zespołu z lubelskiej klasy okręgowej, trenowanego przez Artura Dadasiewicza. Jeden z najlepszych piłkarzy Orląt w ostatnich latach spędził na murawie 45 minut w wygranym meczu z Mazowszem Stężyca.

Warto ponadto dodać, że nowy klub znalazł wreszcie Patryk Romaniuk. Napastnik występujący do czerwca w Radzyniu próbował latem swych sił w Dolcanie Ząbki i Górniku II Łęczna, ale ostatecznie zdecydował się na grę w Orlętach Łuków. 20-letni zawodnik zadebiutował w barwach "żółto-czerwonych" w derbowym pojedynku z Dwernickim Stoczek Łukowski.


Źródło: własne / Dziennik Wschodni


=> skomentuj



=> następne


 




   Tabela

1.Orlęta Radzyń397-1
2.Huczwa395-0
3.Krasnystaw394-1
4.Kraśnik366-2
5.Lublinianka365-2
6.Orlęta Łuków 366-2
7.Roztocze343-2
8.Lewart342-1
9.Włodawianka343-6
10.Orion334-6
11.Unia Bełżyce333-6
12.Wieniawa334-6
13.Huragan 322-5
14.Sparta313-5
15.Janowianka 300-5
16.Stoczek Łuk.301-8



   Strzelcy

4

PLISZKA
2

PIOTROWICZ
1

PUŁA







Unia Nowa Sarzyna
Lubelski Wortal Piłkarski



Podlasie Biała Podlaska



Łada Biłgoraj



Orzeł Przeworsk - strona kibiców
Biało - Niebieskie Karpaty!


Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski © 2005-2009 Wszelkie prawa zastrzeżone. ,    
kod: szwaj.info, projekt graficzny: Uskrzydleni.pl