Bialczanie po raz drugi. TOP-54 kolejnym sparingowym rywalem Orląt
Radzyńskim Orlętom przyszło ostatnio mierzyć się z przeciwnikami z zupełnie różnych lig, regionów i prezentującymi bardzo odmienny poziom. Po potyczkach z ekipą pierwszoligową (Dolcan Ząbki), piątoligową (Syrena Młynary), drugoligową (Olimpia Elbląg) i trzecioligową (Podlasie Biała Podlaska) czas na pojedynek z zespołem juniorskim. Jutro o godzinie 10.30 "biało-zieloni" podejmą na bocznym boisku stadionu przy ulicy Warszawskiej TOP-54 Biała Podlaska. Na pierwszy rzut oka rywal nie wydaje się zbyt wymagający, lecz należy pamiętać, że w czwartej lidze Orlęta wystąpią w roli faworyta w 90 procentach spotkań. Aby zaś zrealizować przedmeczowe założenia w potyczce z niżej notowanym przeciwnikiem, trzeba dysponować wieloma wariantami przeprowadzania akcji ofensywnych i - przede wszystkim - umieć prowadzić grę, dyktować swoje warunki. "Wdrożeniu" takich właśnie nawyków będzie służył m.in. jutrzejszy sparing.
Po ostatnim meczu kontrolnym radzynian, w którym mierzyli się oni z Podlasiem Biała Podlaska, można było mieć mieszane uczucia. Niemniej jednak, dominowały te pozytywne, ponieważ "biało-zieloni" zaprezentowali wiele ciekawych, kombinacyjnych rozegrań, a w poczynaniach zespołu dało się zauważyć pewną koncepcję. Ogromnym wzmocnieniem drużyny powinien okazać się Marek Piotrowicz - zdecydowanie najlepszy gracz Orląt w środowej potyczce, niezwykle przydatny w kreowaniu akcji zaczepnych. Szkoda jedynie, że niewiele dobrego da się powiedzieć o postawie formacji obronnej. Defensorzy popełnili w meczu z Podlasiem zbyt wiele prostych błędów, wzbudzając u kibiców obawy (niestety uzasadnione) odnośnie zabezpieczenia dostępu do własnej bramki w spotkaniach ligowych. więcej
Lider defensywy Orląt w ubiegłym sezonie - Wojciech Jakubiec (na zdjęciu) wyraźnie upodobał sobie północ Podkarpacia. Po nieudanych testach w drugoligowej Stali Stalowa Wola 22-latek udał się do położonego nieopodal Tarnobrzega, gdzie próbuje sił w trzecioligowej Siarce. Jakubiec wystąpił w środowym sparingu tarnobrzeżan z Juventą Starachowice, zakończonym remisem 2:2.
Rywalizacja o miejsce na środku obrony w zespole prowadzonym przez Adama Mażysza wydaje się być znacznie łatwiejszym zadaniem, niż próba wywalczenia sobie gry w defensywie Stali Stalowa Wola (kierowanej przez doświadczonych Marka Kusiaka, Jaromira Wieprzęcia i Marka Drozda). Jeśli zatem były zawodnik Orląt porozumie się z Siarką w kwestiach finansowych, bardzo możliwe, że już niedługo ponownie wystąpi na trzecioligowych boiskach.
Występujący w ubiegłym sezonie w barwach radzynian Patryk Romaniuk (na zdjęciu) rozegrał 60 minut w dzisiejszym sparingu Orląt Łuków. 20-latek pojawił się w wyjściowym składzie "żółto-czerwonych" w potyczce z PKS-em Radość (warszawska klasa okręgowa), przegranej 1:2. Młodego zawodnika "sprowadził" do Łukowa trener Robert Różański - ten sam, który nie tak dawno namówił Romaniuka na grę w Radzyniu.
Kwestia pozostania Patryka w łukowskim zespole powinna wyjaśnić się w ciągu najbliższych dni.
Przegrali, ale nie rozczarowali. Orlęta Radzyń Podl. - Podlasie Biała Podl. 1:2
Porażką 1:2 zakończył się czwarty mecz sparingowy Orląt w letnim okresie przygotowawczym. Podopieczni Rafała Wójcika ulegli dziś na własnym boisku Podlasiu Biała Podlaska, ale mimo to nie zawiedli licznie przybyłych kibiców. O porażce gospodarzy zadecydowały dwa proste błędy w obronie, która była w środę najsłabszym punktem radzynian. Jeśli chodzi jednak o pomysł na rozegranie akcji ofensywnych, tempo ich przeprowadzania i zrozumienie pomiędzy poszczególnymi formacjami, Orlęta nie wypadły z pewnością tak źle, jak wskazywałby na to wynik meczu. Przez większą część spotkania, a zwłaszcza pomiędzy 46. i 70. minutą gra "biało-zielonych" naprawdę mogła się podobać. Ogólna ocena dzisiejszego sparingu musi być zatem pozytywna, choć - oczywiście - należy wyciągnąć wnioski z popełnionych błędów i postarać się wyeliminować niedociągnięcia już w następnej potyczce kontrolnej.
Środowy pojedynek pomiędzy drużynami z Radzynia i Białej Podlaskiej rozpoczął się od lekkiej przewagi miejscowych. Orlęta opanowały środek pola, atakowały z większym animuszem i już w 9. minucie stworzyły sobie pierwszą okazję. Kapitalny rajd prawym skrzydłem przeprowadził Marek Piotrowicz, po czym dograł w pole karne do Piotra Brzostka. Napastnika "biało-zielonych" w ostatniej chwili zdołał powstrzymać jeden z obrońców Podlasia. Podopieczni Dariusza Banaszuka odpowiedzieli za moment uderzeniem Arkadiusza Maksymiuka (w porę zablokowanym przez defensorów Orląt) i minimalnie niecelnym strzałem doświadczonego Wojciecha Jarzynki. Po około kwadransie spotkanie wyrównało się i już do końca pierwszej odsłony żadna z drużyn nie narzuciła rywalowi swoich warunków. więcej
Kontuzja Patryka Czarneckiego, Paweł Klimkiewicz wciąż niegotowy do gry
Tym razem nie przekażemy niestety dobrych wieści. Młody napastnik Orląt Patryk Czarnecki miał wprawdzie szybko wrócić do gry po urazie dużego palca u stopy, którego doznał w ostatnim sparingu z Syreną Młynary, ale - jak się okazało - sprawa wygląda poważniej, niż początkowo sądzono. Dziś już wiemy, że palec "Czarnego" jest pęknięty, a to oznacza przynajmniej miesiąc odpoczynku od futbolu. O grze w piłkę może na razie zapomnieć także Paweł Klimkiewicz. Prawy pomocnik radzynian wciąż zmaga się z kontuzją kostki, odniesioną jeszcze w wiosennym meczu z Izolatorem Boguchwała. "Konus" wróci do treningów najwcześniej za dwa tygodnie, a zatem nie wiadomo, czy będzie już gotowy na pierwsze spotkanie ligowe.
Ostatnio informowaliśmy natomiast o testach Przemysława Bednarczyka w drugoligowym Świcie Nowy Dwór Mazowiecki. Młody zawodnik najpewniej nie zagra jednak w zespole spod Warszawy. Trener Świtu Przemysław Cecherz stwierdził w wywiadzie dla "Gazety Nowodworskiej", że wciąż poszukuje lewego obrońcy. Nie wymienił ponadto nazwiska Bednarczyka wśród piłkarzy, których widziałby w swoim zespole.
Letnia przerwa w rozgrywkach to dobry czas na aktualizację działów na naszej stronie, a zatem czas brać się za niezbędne porządki. Jak kibice zdążyli już zapewne zauważyć, zamieściliśmy na łamach portalu "bazę" relacji live na przyszły sezon. Zamierzamy oczywiście kontynuować prowadzenie sprawozdań "na żywo" z każdego spotkania ligowego (tak jak miało to miejsce w ostatnich latach) i udostępniać zapisy tych relacji po prawej stronie serwisu, poniżej działu "Strzelcy". Podobne materiały z ubiegłego sezonu zostały natomiast przeniesione do archiwum. Można je obejrzeć w działach "Jesień 2009" i "Wiosna 2010".
Opracowaliśmy ponadto "bank informacji" o rywalach Orląt w czwartej lidze, wprowadziliśmy aktualną tabelę i ramowy terminarz oraz skasowaliśmy listę strzelców w ubiegłorocznych rozgrywkach. W najbliższych dniach dokończymy "odświeżać" dział "Kadra", a także dopiszemy rezultaty z sezonu 2009/2010 do działu "Archiwum wyników".
Regionalny przegląd kadr. Jutro radzynianie zmierzą się w meczu kontrolnym z Podlasiem
Ostatnimi czasy z obozu "biało-zielonych" napływają prawie same dobre wieści. Powrót do Orląt Marka Piotrowicza i Rafała Borysiuka, a także zwycięstwo w turnieju w Elblągu sprawiły, że kibice ponownie uwierzyli w możliwości zespołu. Z drugiej jednak strony, na obecnym etapie przygotowań najbardziej wskazaną rzeczą jest spokój, a na rezultaty osiągnięte w weekend przez ekipę trenera Wójcika należy spojrzeć ze sporą dozą dystansu. Wygrana z Olimpią Elbląg z pewnością cieszy, lecz mimo wszystko wydaje się, że bardziej miarodajnym testem możliwości Orląt będzie środowy mecz z Podlasiem Biała Podlaska (boczne boisko radzyńskiego stadionu, godzina 17.30). Pokusimy się nawet o stwierdzenie, iż o faktycznym postępie w poczynaniach drużyny da się powiedzieć dopiero pod warunkiem, że "biało-zieloni" zaprezentują w tym spotkaniu ciekawą, poukładaną grę, obfitującą w wiele różnorodnych wariantów przeprowadzania akcji.
Dwa zwycięstwa, jedna porażka, bilans bramkowy 8:4 - oto dotychczasowy "dorobek" Orląt w letnich sparingach. Korzystny? Owszem, ale cały sęk w tym, że na podstawie tego zestawienia trudno pokusić się o jakiekolwiek konkretne wnioski. Radzynianie zmierzyli się jak dotąd z ekipą z pierwszej ligi, piątoligowcem i drużyną z drugiego frontu, lecz występującą właściwie w rezerwowym składzie. W związku z powyższym twierdzimy, iż dopiero potyczka z Podlasiem da wstępną odpowiedź, na co aktualnie stać podopiecznych Rafała Wójcika. Bialczanie są obecnie - przynajmniej naszym zdaniem - zespołem prezentującym podobny poziom, jak radzynianie, a zatem powinni być w środę dobrym "miernikiem" umiejętności jednego z faworytów czwartego frontu. więcej
Dziennik Wschodni: Orlęta Radzyń Podlaski wygrały turniej w Elblągu
Dlaczego nie gracie wyżej? – to pytanie zadawali działaczom Orląt Radzyń Podlaski wszyscy kibice w Elblągu. Podopieczni Rafała Wójcika wygrali towarzyski turniej o puchar prezesa Spomleku. – Jestem bardzo zadowolony z dyspozycji moich podopiecznych. Jestem pewien, że z taką grą szybko wrócimy do trzeciej ligi – powiedział Rafał Wójcik.
Rzeczywiście, momentami jego podopieczni prezentowali bardzo efektowną piłkę. W półfinale pokonali 5:1 Syrenę Młynary. W tym meczu bardzo dobrze wypadł Marek Piotrowicz. Były pomocnik Podlasia Biała Podlaska był motorem napędowym akcji Orląt. Na wyróżnienie zasłużyli również Paweł Pliszka i Piotr Brzostek, którzy zdobyli po dwa gole. W finale radzynianie zmierzyli się z drugoligową Olimpią Elbląg. Spotkanie było bardzo wyrównane, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Po 60 minutach (grano 2x30 minut) było 2:2. W 70. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Mateusz Puła i rozstrzygnął losy spotkania. Ten gol zapewnił piłkarzom Orląt 5000 zł do podziału na zespół, bo tyle wynosiła główna nagroda w turnieju w Elblągu. – Jeszcze nie otrzymaliśmy pieniędzy od organizatora. Uzyskaną sumę podzielimy po równo między wszystkich zawodników – tłumaczy szkoleniowiec. W imprezie brała udział również Victoria Parczew, która ukończyła rywalizację na trzecim miejscu. więcej
Marcin Fiedeń i Łukasz Młynarski podpisali umowy z Motorem
Wśród czterech piłkarzy, którzy jako pierwsi związali się kontraktami z lubelskim Motorem, jest dwóch graczy występujących wiosną w Orlętach. Mowa o Marcinie Fiedeniu (na zdjęciu) i Łukaszu Młynarskim.
Obaj zawodnicy przybyli zimą do zespołu "biało-zielonych" z Górnika Łęczna i szybko wywalczyli sobie miejsce w podstawowym składzie radzynian. Jak się jednak okazało, "Fido" i "Messi" postanowili nie iść w ślady Łukasza Kuśmirka i Pawła Klimkiewicza, którzy zostali w radzyńskim klubie na przyszły sezon. Młodzi piłkarze zdecydowali się powalczyć o angaż w drugoligowym Motorze i - jak widać - zrealizowali swoje zamierzenia.
Orlęta triumfują w turnieju w Elblągu! Olimpia Elbląg - Orlęta Radzyń Podl. 2:3
Radzyńskie Orlęta postarały się o bardzo miłą niespodziankę w dzisiejszym finale turnieju w Elblągu. Podopieczni Rafała Wójcika pokonali 3:2 drugoligową Olimpię Elbląg i zgarnęli nagrodę główną - 5000 zł. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, bowiem po regulaminowych 60 minutach (grano systemem dwa razy 30 minut) wynik brzmiał 2:2. W dodatkowym czasie zawodów najwięcej zimnej krwi zachował jednak młody Mateusz Puła i zapewnił "biało-zielonym" wygraną. Wygraną tym bardziej cenną, że odniesioną ze znacznie wyżej notowanym rywalem, występującym na co dzień dwie ligi wyżej niż radzynianie.Warto również dodać, że Paweł Pliszka z trzema trafieniami na koncie został królem strzelców turnieju.
Potyczka w Elblągu rozpoczęła się udanie dla Orląt. W 28. minucie obrońcy Olimpii nie potrafili znaleźć sposobu na szarżującego Marka Piotrowicza i musieli ratować się faulem w "szesnastce". Arbiter bez wahania wskazał na punkt 11m, a skutecznym egzekutorem rzutu karnego okazał się Paweł Pliszka. Miejscowi zdołali wyrównać za sprawą Mateja Rožnika na... trzydzieści sekund przed końcem pierwszej połowy, ale potem znów cios zadały Orlęta. W 38. minucie Dariusz Ptaszyński zamknął skuteczną "główką" centrę Marka Piotrowicza i radzynianie prowadzili 2:1. Olimpia nie rezygnowała z walki o korzystny rezultat i dopięła swego w 55. minucie, wyrównując stan rywalizacji. Gola na wagę remisu zdobył Mykoła Dremliuk. Tym niemniej, ostatnie słowo w meczu należało do piłkarzy Rafała Wójcika. W dziesiątej minucie dodatkowego czasu gry Mateusz Puła przesądził o triumfie przyjezdnych. Młody napastnik z Radzynia zmarnował wprawdzie pierwszą okazję sam na sam, ale już za chwilę odzyskał futbolówkę i nie dał szans golkiperowi Olimpii. Zwycięstwo w spotkaniu i całym turnieju stało się faktem! więcej
Piotr Zmorzyński z brązowym medalem Mistrzostw Polski!
Miło nam poinformować, że zawodnik juniorów młodszych Orląt Piotr Zmorzyński (na zdjęciu) zdobył dziś - wraz z kolegami z kadry LZPN rocznika 1994 - brązowy medal Mistrzostw Polski! Ekipa województwa lubelskiego uplasowała się na trzecim miejscu w finałowym turnieju Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży "Lubuskie 2010" (Pucharu Deyny), rozgrywanym w Słubicach. W potyczce o brąz reprezentacja naszego regionu zremisowała 0:0 z Pomorskim ZPN-em, ale skuteczniej wykonywała rzuty karne i triumfowała w stosunku 4:3. Piotrek Zmorzyński rozpoczął mecz w podstawowym składzie i spędził na murawie 60 minut.
Popularny "Bulwa" miał pewne miejsce w ekipie Lubelszczyzny także w poprzednich potyczkach turnieju finałowego. Podopieczny Edmunda Koperwasa rozegrał: 65 minut w spotkaniu z Dolnośląskim ZPN-em (zremisowanym 0:0), 70 minut w meczu z Łódzkim ZPN-em (zremisowanym 1:1) i 70 minut w pojedynku z Wielkopolskim ZPN-em (wygranym 3:1).
W imieniu własnym i wszystkich kibiców "biało-zielonych" serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!
Obrońca Orląt Przemysław Bednarczyk (na zdjęciu) ma za sobą pierwszy występ w barwach drugoligowego Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. 19-latek zagrał dziś 45 minut w sparingu nowodworzan z Turem Turek, zremisowanym 1:1. Po tym meczu szkoleniowiec zespołu spod Warszawy miał podjąć decyzję odnośnie przyszłości "Benka" w Świcie, lecz żadne wiążące rozstrzygnięcia jak dotąd nie zapadły. O tym, czy Bednarczyk pozostanie w drużynie z Nowego Dworu, przekonamy się dopiero w poniedziałek.
Testy w Świcie to drugie "podejście" młodego zawodnika do wywalczenia sobie miejsca w ekipie z drugiej ligi. Wcześniej wychowanek Orląt próbował swych sił w GLKS-ie Nadarzyn, ale niestety bez powodzenia.
Orlęta powalczą z Olimpią Elbląg o triumf w turnieju
Faworyci turnieju w Elblągu i Młynarach (zorganizowanego z okazji połączenia Spółdzielczej Mleczarni "Spomlek" z Elbląską Spółdzielnią Mleczarską) nie zawiedli. Olimpia Elbląg i Orlęta Radzyń Podlaski pewnie wygrały swoje dzisiejsze spotkania i jutro o godzinie 12.30 zmierzą się w finale imprezy. Zwycięzca potyczki otrzyma nagrodę pieniężną w wysokości 5000 zł, natomiast przegrany będzie musiał zadowolić się kwotą o tysiąc złotych mniejszą. Z pustymi rękami nie wyjadą z Elbląga także Syrena Młynary i Victoria Parczew. Ekipy te zagrają o 10.30 o trzecie miejsce i 3000 zł do podziału.
Kto jest faworytem niedzielnego finału? Oczywiście Olimpia - jedenasty zespół drugiej ligi wschodniej w ubiegłym sezonie. Drużyna prowadzona przez Tomasza Arteniuka do końca walczyła o zachowanie statusu drugoligowca, ale podołała zadaniu. Olimpia zapewniła sobie utrzymanie w ostatnich kolejkach, wygrywając ważne mecze z GKS-em Jastrzębie i Sokołem Aleksandrów Łódzki. Dziś elblążanie zwyciężyli natomiast 5:1 Victorię Parczew, występując w niemal optymalnym zestawieniu. Zabrakło jedynie doświadczonych Krzysztofa Treli i Krzysztofa Sobieraja. Gole dla "żółto-biało-niebieskich" zdobywali Dariusz Kudyba (dwa), Kamil Jackiewicz (dwa) oraz Ołeh Fedosow.
Czy radzynian stać na niespodziankę i pokonanie renomowanego przeciwnika w finale? Przekonamy się już jutro. Początek spotkania Olimpia - Orlęta o godzinie 12.30 na Stadionie Miejskim w Elblągu.
Bez najmniejszych problemów. Syrena Młynary - Orlęta Radzyń Podl. 1:5
Zadanie zostało wykonane - tak można najkrócej podsumować pierwsze spotkanie Orląt na turnieju w Elblągu i Młynarach. "Biało-zieloni" pokonali dziś 5:1 Syrenę Młynary (warmińsko-mazurska klasa okręgowa), a trafieniami dla radzynian podzielili się Paweł Pliszka, Piotr Brzostek i Łukasz Jędruszczak. W jutrzejszym finale podopieczni Rafała Wójcika zmierzą się z Olimpią Elbląg, która także wygrała swój sobotni mecz 5:1. Ekipa Tomasza Arteniuka łatwo uporała się z Victorią Parczew.
Pierwsza połowa pojedynku z Syreną Młynary była klasycznym spotkaniem "do jednej bramki". Radzynianie niepodzielnie dominowali na boisku, a akcje przeprowadzane przez "biało-zielonych" naprawdę mogły się podobać. - Przed przerwą graliśmy fajną piłkę i zebraliśmy sporo komplementów od szkoleniowca zespołu z Młynar. Rolę "motora napędowego" odgrywał u nas Marek Piotrowicz, który ciągnął grę do przodu - opisuje pierwszą część zawodów trener Rafał Wójcik. Po trzydziestu minutach (mecz trwał bowiem tylko godzinę) wynik brzmiał 4:0 dla Orląt, co dość dobrze oddawało przebieg boiskowych wydarzeń. Gole dla radzynian zdobywali Paweł Pliszka (dwukrotnie, w tym raz z rzutu karnego już w 6. minucie) oraz Piotr Brzostek (również dwa trafienia). więcej
Były gracz radzyńskich Orląt Damian Pietroń (na zdjęciu) został już oficjalnie zawodnikiem Stali Kraśnik. Występujący w poprzednim sezonie w Wiśle Puławy obrońca dołączył tym samym do piątki piłkarzy Stali Poniatowa: Marcina Mańki, Tomasza Prasnala, Krzysztofa Jabłońskiego, Rafała Szczawińskiego i Marcina Nowaka, którzy także zdecydowali się reprezentować kraśnickie barwy.
Pietroń grał w Radzyniu w latach 2003-2008. Był liderem defensywy Orląt i jednym z najlepszych zawodników "biało-zielonych" ostatniej dekady.
Wszystkie materiały, które ukazują się na stronie są własnością redakcji i jako takie nie mogą być wykorzystywane w żaden sposób bez podania źródła lub wyraźnej zgody naszego zespołu redakcyjnego.